Fox, Newsmax zestrzeliwują własne roszczenia wobec wyborów

Zdjęcie ze zrzutu ekranu Fox News



Ten artykuł został opublikowany ponownie za zgodą Stowarzyszenie prasy . Ta treść jest udostępniana tutaj, ponieważ temat może zainteresować czytelników Snopesa, jednak nie reprezentuje pracy weryfikatorów faktów ani redaktorów Snopesa.

NOWY JORK (AP) - Dwie firmy zajmujące się technologią wyborczą, których nazwiska pojawiły się w fałszywych oskarżeniach prezydenta Donalda Trumpa o powszechne oszustwa wyborcze podczas wyborów prezydenckich, stawiają opór, wywołując niezwykłe publiczne oświadczenia Fox News i Newsmax.





Oświadczenia z weekendu i poniedziałku pojawiły się po tym, jak firmy Smartmatic i Dominion zgłosiły możliwość podjęcia działań prawnych w celu zgłoszenia tego, co według nich jest fałszywe.

Obie firmy były wymienione w sugestii kampanii, że liczba głosów w stanach wahadłowych została zmanipulowana na korzyść prezydenta elekta Joe Bidena. Firmy zaprzeczają kilku oświadczeniom na ich temat i nie ma dowodów na to, że jakikolwiek system głosowania zmienił lub usunął głosy w wyborach w 2020 roku.



Prawie dwuminutowy nagrany na taśmie segment został wyemitowany w weekend w programie Fox Business Network prowadzonym przez Lou Dobbs i Fox News Channel z Marią Bartiromo i Jeanine Pirro.

Nastąpiło to kilka dni po tym, jak Smartmatic wysłał list z groźbą podjęcia kroków prawnych do Foxa i dwóch innych sieci popularnych wśród zwolenników Trumpa, Newsmax i One America News Network.

Dwuminutowe segmenty Foxa zostały wyemitowane w formie sesji pytań i odpowiedzi między głosem spoza ekranu a Eddiem Perezem, ekspertem ds. Technologii głosowania z bezpartyjnego Open Source Election Technology Institute.

„Nie widziałem żadnych dowodów na to, że oprogramowanie Smartmatic było używane do usuwania, zmiany lub modyfikowania czegokolwiek związanego z tabelami głosowania” - powiedział Perez.

Firma twierdzi, że jej jedyna praca, która dotyczyła wyborów w USA w 2020 r., Miała miejsce w Los Angeles. Prawnik Trumpa Rudolph Giuliani fałszywie twierdził, że Smartmatic został założony w Wenezueli przez byłego dyktatora Hugo Chaveza w celu ustalenia wyborów. Smartmatic powstał na Florydzie w 2000 roku. Jego założycielem jest Wenezuelczyk, ale firma twierdzi, że Chavez nigdy nie był w to zaangażowany, a ostatnia praca w Wenezueli miała miejsce w 2017 roku, kiedy jego oprogramowanie wykryło, że rząd zgłosił fałszywe dane dotyczące frekwencji.

Po emisji odcinka w niedzielę w programie Bartiromo powiedziała: „A więc tak właśnie teraz stoimy. Będziemy dalej badać. ”

Perez powiedział również, że nie było widocznych powiązań biznesowych między Smartmatic a prawnikami Dominion Trump, którzy twierdzili bez żadnych dowodów na to, że system liczenia głosów Dominion używany w niektórych lokalizacjach podczas wyborów w USA korzystał z oprogramowania Smartmatic.

Zapytany w poniedziałek o segmenty, prawnik Smartmatic, J. Erik Connolly, powiedział, że firma „nie może komentować ostatniej audycji Fox News z powodu potencjalnego sporu sądowego”.

Sieć nie skomentowała poza segmentami nadawanymi na antenie w weekend.

Oświadczenie wyemitowane przez kotwice Newsmax w poniedziałek, a także wydrukowane na stronie internetowej firmy, było znacznie szersze i dotyczyło zarówno Smartmatic, jak i Dominion.

W oświadczeniu Newsmax powiedział, że „jest kilka faktów, które nasi widzowie i czytelnicy powinni wiedzieć”, wśród nich brak relacji biznesowych między dwiema firmami lub fakt, że Dominion miał jakiekolwiek powiązania własnościowe z George'em Sorosem, przewodniczącą Izby Reprezentantów Nancy Pelosi i innymi.

„Nie przedstawiono żadnych dowodów na to, że Dominion lub Smartmatic używały oprogramowania lub przeprogramowały oprogramowanie, które manipulowało głosami w wyborach w 2020 r.” - powiedział Newsmax.

Rzecznik firmy Anthony Rizzo powiedział, że sam Newsmax nigdy nie twierdził, że jest niewłaściwy, ale w sieci pojawili się inni, którzy zadawali pytania dotyczące Smartmatic.

„Jak każdy większy środek masowego przekazu, zapewniamy forum dla publicznych spraw i dyskusji” - powiedział.

Nie było natychmiastowej odpowiedzi na prośbę OANN o komentarz.

Dominion nie jest skierowany konkretnie do żadnej organizacji informacyjnej. Zamiast tego w zeszłym tygodniu jej prawnicy wysłali list do Sidney Powell, domagając się od zwolennika Trumpa wycofania kilku „dzikich i lekkomyślnych” zarzutów, jakie na ich temat wysunęła. Firma twierdzi, że niektórzy jej pracownicy byli prześladowani, prześladowani i grożono im śmiercią.

Powell, apelujący prawnik z Teksasu, był członkiem zespołu prawnego prezydenta zaraz po wyborach, ale został wykluczony po oskarżeniach o program manipulowania maszynami do głosowania.

W liście do Powella, prawnicy Dominium, Thomas Clare i Megan Meier, powiedzieli, że firma nie ma żadnych powiązań „z rządem chińskim, rządem Wenezueli, Hugo Chavezem, (brytyjskim politykiem) Mallochem Brown, George'em Sorosem, Bigfootem czy potworem z Loch Ness. ”

Powell nie od razu zwrócił prośbę o komentarz.

Clare powiedziała, że ​​Dominion natychmiast skupia się na Powellu za to, co mówi o firmie.

„Idąc dalej, z pewnością przyjrzymy się bliżej innym, którzy bezpośrednio uczestniczyli w zniesławiającej kampanii, a także tym, którzy lekkomyślnie stworzyli platformę dla tych zdyskredytowanych zarzutów” - powiedział.